27th by Milena

Próbowaliście kiedyś samodzielnie zrobić perfumy? Ja też nie. Kiedy brakuje mi czasu, by śledzić nowe zapachy, uzupełniać wiedzę na ten temat i wybierać takie, które naprawdę dobrze pracują na mojej skórze i kiedy chce mi się w ten zapach ubierać (a jest ich bardzo niewiele), postudiowałam, jak samodzielnie mogę stworzyć swój zapach. Nigdy nie szłam za trendami. Nie lubię, gdy na ulicy czuję jeden zapach i od razu wiem, który to jest. Oczywiście mam swoje lubiane perfumy i wody znanych marek, ale od kilku lat szukam i wyposażam się w te niespotykane zapachy, które np. znajduję w lokalnych sklepach za granicą. Cieszę się także, że powstały miejsca, gdzie z pomocą można stworzyć własną kompozycję. Ale… w domowym laboratorium też można! Zdradzę Wam przepis na mój zapach – mam nadzieję, że kiedyś będzie chciany i słynny! Nazwałam go 27th ze względu na swoje osobiste skojarzenia. Oczywiście każdy preferuje inne nuty, więc kto chce, niech korzysta!

27th by Milena

Składniki:

10 kropli olejku jojoba (to baza, dzięki której perfumy nie będą „jełczały”, sam w sobie nie ma aromatu

10 kropli olejku z neroli (bardzo trwały i świeży)- u mnie, nuta głowy

4 krople olejku z drzewa sandałowego (nuta serca)

4 krople olejku piżmowego (to tzw. nuta bazy – ostateczny zapach, który podkreśla i wzmacnia nutę serca i głowy)

2 szklanki 70 proc. alkoholu

Wykonanie:

Nic prostszego! Wszystkie składniki dobrze ze sobą mieszamy, umieszczamy ciemną buteleczkę z atomizerem w chłodnym miejscu i pozostawiamy ją tam na kilka dni. Przed użyciem należy dobrze wstrząsnąć. Gotowe!